
- właśc. Keith John Moon (23.08.1948 Wembley, Anglia- zm. 7.09.1978 Londyn, Anglia) był to perkusista zespołu The Who. Został zauważony poprzez swój unikatowy styl grania, oraz swoje ekscentryczne zachowanie i uzależnie od narkotyków oraz alkolu.
Dorastał w Alperton przedmieście Wembley położonego w Middlesex i na początku lat 60- ych zaczął grać na perkusji. Po okresie bycia członkiem miejscowego zespołu o nazwie The Beachcombers w '64 roku dołączył do The Who po czym nagrali swój pierwszy singiel. Poprzez swój styl grania na perkusji został doceniony, który uwypuklał tom- tom'y, uderzenie talerzy oraz wypełnienie perkusją. W przeciągu bycia członkiem The Who perkusja się rozrastała oraz (wraz z Ginger'em Baker'em) został uznany jako jeden z wcześniejszych perkusistów, którzy dołączają do swojego zestawu kontrabasowe bębny. Od czasu do casu współpracował z innymi muzykami, a później pojawił się w filmach, ale rozważał granie w The Who jako swoje główne zajęcie oraz pozostał członkiem zespołu aż do swojej śmierci. Poza swojego talentu jako perkusista zyskał reputację zarówno za niszczenie swojego zestawu na scenie oraz pokoi w hotelach podczas trasy. Fascynował się niszczeniem toalet poprzez użycie wiśniowych petard oraz dynamitu jak i też niszczenie telewizorów. Lubiał odbywanie tras oraz bycia wśród innych i stawał się znudzonym oraz nerwowy podczas gdy zespół był w spoczynku. Jego dwudziestepierwsze urodziny w Holiday- Inn znajdującego się w mieście Flint położonego w stanie Michigan były przytaczane jako notoryczny przykład dekandenckiego zachowania przez rockowe zespoły.
W ciągu lat 70- ych przeszedł przez kilka niepowodzeń, dwa najbardziej zauważalne to przypadkowa śmierć szofera Neil'a Boland'a oraz rozpad jego małżeństwa z Kim McLagan. Uzależnił się od alkoholu, szczególnie brandy oraz szampan zdobył reputację dekadencji oraz czarnego humoru; jego pseudonim był "Moon The Loon" (czyt. Mun de lun). Po przeprowadzce ze swoim osobistym asystentem, Peter'em "Dougal" Butler'em do Los Angeles, którą podjął w połowie lat 70- ych nagrał swój jedyny solowy album pt. "Two Sides Of The Moon", który słabo się sprzedał. Podczas kilka tras na scenie zemdlał i został hospitalizowany. W czasie ich ostatecznej trasy w '76 roku oraz szczególnie produkcji "The Kids Are Allright" oraz "Who Are You", jego pogorszony stan był ewidentny. 7.09.1978 roku powrócił do Mayfair położonego w zachodniej części Londynu gdzie zmarł po przedawkowaniu Herminevrinu.
Jego styl grania na perkusji jest nadal chwalony przez zarówno krytyków jak i też muzyków. W '82 roku pośmiertnie został wprowadzony do Modern Drummer Hall Of Fame stając się tym samym drugim perkusistą, który został wybrany, a w 2011 roku wygrał w ankiecie przeprowadzonej przez "Rolling Stone" wśród czytelników pt. "Najświetniejszy perkusista historii" w której zajął drugie miejsce.
Młodość
Jego rodzicami byli Alfred Charles oraz Kathleen Winifred Moon i przyszedł na świat w Central Middlesex Hospital położonego w pn- zach. części Londynu, a dorastał w Wembley. Jako malec został zdiagnozowany z ADHD mający niespokojną wyobraźnię, a szczególnie sentyment do "The Goon Show" oraz muzyki. Po tym gdy nie zdał egzaminu przeznaczonego dla jedenastolatków uczęszczał do Alperton Secondary Modern School położonej w Stanley Avenue, Wembley, Wielkiej Brytanii co uniemożliwiło mu uczęszczanie do szkoły podstawowej. Jego nauczyciel od sztuki w raporcie oznajmił:
"Artystycznie zacofany. Głupi pod innymi względami".
Jego nauczycielka od muzyki napisała, że:
"posiada wielką zdolność, ale musi wystrzegać się tendencji do popisywania się".
W wieku dwunastu lat zaczął grać na trąbce w lokalnym zespole Sea Cadet Corps, ale uważał, że instrument jest za ciężki by go się nauczyć więc podjął granie na perkusji. Był zainteresowany w robieniu psikusów oraz domowych zestawów naukowych ze szczególnym sentmentem na eksplzje. W drodze powrotnej ze szkoły do domu chciał zawsze zajść do Macari's Music studio znajdującego się na Ealing Road by ćwiczyć grę na perkusji ucząc się podstawowych umiejętności. W wieku czternastu lat mniej więcej w okresie Wielkiej Nocy zakończył naukę. Później zapisał się do Harrow Technical College; to pozwoliło mu na pracę jako konserwator w radiu umożliwiając mu na zakup perwszej perkusji, którą dokonał jego ojciec Alfred Charles, która kosztowała go $17.
Kariera
Początek
Zapisał się na naukę do jednego z ówcześnie najgłośniejszego perkusisty Screaming Lord Sutch, Carlo Little, która kosztowała go 10 szilingów za lekcję. Na jego początkowy styl wywarł wpływ jazz, amerykańska surf music oraz R'n'B, których przykładem był znany perkusista zespołu pochodzącego z Los Angeles, Hal Blaine. Jego ulubionymi muzykami byli wykonawcy jazz'u szczególnie Gene Krupa (którego nastepnie ekstrawagancki styl skopiował). Równiez podziwiał pierwotnego perkusistę Elvis'a Presley'a DJ Fontana, The Shadows Tony'ego Meehan'a oraz członka The Pretty Things Viv'a Prince'a. Lubiał też śpiewać ze szczególnym zainteresowaniem Motown'em. Ubóstwiał The Beach Boys. Roger Daltrey odparł, że jeżeli by miał okazję Moon by poszedł by grać z kalifornijskim zespołem nawet u szczytu sławy The Who.
W tym okresie dołączył do swojego pierwszego z prawdziwego zdarzenia zespołu The Escorts zastępującym tym samym swojego najlepszego przyjaciela Garry'ego Evans'a. W grudniu '62 roku dołączył do The Beachcombers półprofesjonalnego zespołu uformowanego w Londynie grającego utwory już znanych zespołów jak chociażby The Shadows. W czasie bycia członkiem do swoich występów dołączył teatralne sztuczki jak chociażby "wystrzelanie" wiodącego piosenkarza ze startowego pistoletu. Wszyscy członkowie mieli za dnia normalną pracę; Moon, który pracował w dziale handlowym w British Gypsum (obecnie British Plaster Board) najbardziej był zainteresowany by być profesjonalistą. 9.04.1964 roku został przesłuchany w celu zastąpienia Doug'a Sandom'a. Po jego odejścu The Beachcombers nadal byli lokalnym zespołem grającym przeróbki innych wykonawców.
The Who
Odziany na rudo oraz z rudymi włosami (przyszły kolega z zespołu Pete Townshend opisał go jako "rudą wizję"), do swoich przyszych kolegów z zespołu, że potrafiłby grać lepiej; grał w drugiej połowie zestawu, niemalże przy okazji niszcząc perkusję Ujmując słowami perkusisty "powiedzieli graj , więc zasiadłem za tamtego chłopaka perkusją i wykonałem jeden utwór pt. "Roadrunner".
"Chciałem kilka drinków by nabrać odwagi i gdy byłem na scenie za perkusją stawałem się arrrr, złamałem pedał basu oraz przerwałem dwie pokrywy i wysiadłem. Uznałem, że to już koniec. Na śmierć się wystraszyłem. potem siedziałem w barze i Pete wpadł. Rzekł "Ty... cho tu. Odparłem łagodnie jak sobie życzysz: "Tak, tak?"
A Roger, który wtedy był rzecznikiem odparł:
"Co robisz w następny poniedziałek?"
Odparłem:
"Nic. W ciągu dnia pracowałem sprzedając gips".
On na to:
"Będziesz musiał z pracy zrezygnować w poniedziałek jest ten gig. Jeżeli byś chciał przybyć to przyjedziemy i odbierzemy cię van'em".
Odprałem:
"Dobrze. I tyle w temacie".
Później Moon twierdził, że nigdy formalnie nie został zaproszony by na stałe dołączyć do The Who; podczas gdy Ringo Starr zapytał jak dołączył do zespołu odparł, że "właśnie przez ostatnie piętnaście lat go zastąpił".
Moon'a przybycie zmieniło dynamikę zespołu. Sandom głównie był pacyfistą podczas gdy Daltrey wraz z Townshend'em się sprzeczał, ale z powodu Moon'a temperamentu czterej członkowie często się sprzeczali. "Często się biliśmy" wspomina Moon w późniejszych latach. John [Entwistle] oraz ja biliśmy się- to nie było bardzo poważne, to było bardziej na tle emocjonalnym pod wpływem chwili". Moon również ścierał się z Daltrey'em oraz Townshend'em w późniejszym wywiadzie oznajmił, że:
"My na prawdę nic nie mamy nic wspólnego poza muzyką".
Mimo, że Townshend opisał go jako "zupełnie inna osoba w odróznieniu do innych, którą kiedykolwiek spotkałem", na początku oboje mieli bliski stosunek i radość z robienia psikusów oraz improwizowaną komedię. Moon'a styl grania wpływał na muzyczną strukturę zespołu, mimo, że początkowo Entwistle uważał Moon'a brak konwencjonalnego pomiaru czasu za problematyczne to stwarzało oryginalny dźwięk.
Szczególnie Moon bardzo lubiał odbywać trasy, ponieważ był to jedyny sposób by regularnie obcować z kolegami z zespołu i głównie był niesppokojny oraz znudzony gdy nie grał na żywo. To później rzutowało na inne aspekty jego życia, ponieważ odgrywał je (w nawiązaniu do dziennikarza oraz biografa The Who Dave'a Marsh'a) "jakoby jego życie było jedną długa trasą". Te popisy nadały mu przydomek "Moon the Loon" (czyt. mun de lun) (tł. Moon ten głupek).
Wkład muzyczny
Jego styl grania był przez kolegów z zespołu uważa za unikatowy, mimo, że czasem jego niekonwencjonalny styl grania uważali za denerwujący. Entwistle zauwazył, że miał tendencję do grania szybciej lub wolniej w zależności od jego nastroju. Później dodał, ze "Nie grałby na swojej perkusji". "Zagrałby zygzakiem. To dlatego miał dwa zestawy tom tom'ów. poruszałbym swoimi ramionami w przód jak narciarz".
|
"Przypuszczam, że jako perkusista jestem odpowiedni. Nie mam żadnych aspiracji by być świetnym perkusistą. Chcę tylko dla The Who grać na perkusji i tyle." Keith Moon dla "Melody Maker" wrzesień '70 roku |
Daltrey powiedział, że Moon "po prostu instynktywnie wypełniał perkusją w miejscach o których inni by nie pomyśleli".
Biograf zespołu, John Atkins, napisał, że zespołu początkowe testowe sesje dla Pye Records w '64 roku pokazują, że "wydawać by się mogło, że zrozumieli jak istotny był.... Moon'a wkład". Współcześni krytycy kwestionowali jego zdolność do odmierzania czasu wraz z biografem Tony'm Fletcher'em sugerującego, że poczucie czasu na "Tommy"'m znajdowało się "wszędzie". Zespołu producent, John Astley, oznajmił:
"Nie sądziłeś, że odmierza czas, ale odmierzał".
Początkowe nagrania Moona gry na perkusji brzmiały cicho i zdezorganizowane; tak nie było do momentu nagrania "Who's Next" wraz z bezsensownymi technikami produkcji Glyn'a Johns'a oraz potrzeby zachowania czasu przeznaczonego dla ścieżki syntezatora przez co zaczął rzowijać wiecej dyscypliny w studiu. Fletcher uważa ten styl grania na perkusji na tym albumie jako najlepszym w Moon'a karierze.
W przeciwieństwie do rówieśników grających na perkusji jak chociażby Ginger Baker oraz John "Bonzo" Bonham Moon nienawidził perkusyjnych sol i odmawiał grania ich podczas koncertu. Podczas koncertu w Madison Square Garden odbywszego sie 10.06.1974 roku Townshend wraz z Entwistle'em podczas utworu pt. "Waspman" zadecydowali spontanicznie przestać grać by posłuchać sola Moon'a na perkusji. Moon na krótko kontynuował, a potem przestał krzycząc:
"Sola na perkusji sa nudne!"
23.06.1977 roku wystąpił gościnnie na koncercie Led Zeppelin w Los Angeles.
W niektórych utworach aspirował śpiewanie wiodącego wokalu. Podczas gdy reszta zajmowała się głównie wokalem na scenie Moon chciał spróbować jako wokal wspierający (głównie w "I Can't Explain"). W czasie zapowiedzi utworu dostarczał humorystyczne komentarze mimo, że inżynier dźwięku Bob Pridden wolał wyciszyć mikrofon poprzez mikserski stół kiedy tylko możliwe. Moona wprawa do rozbawienia swoich kolegów z zespołu wokół mikrofonu doprowadzało do usunęcia jego ze studia w czasie gdy wokale były nagrywane; to doprowadziło do gry w której Moon się zakradał by do śpiewu dołączyć. pod koniec utworu pt. "Happy Jack" można usłyszeć Townshend'a mówiącego do Moon'a, który próbuje skraść się do studia:
"Widziałem cię".
Jego zainteresowanie muzyką surgingową oraz pragnienie śpiewania doprowadziło do śpiewania wiodącego głosu w kilku wcześniejszych utworach jak chociażby "Bucket T" oraz "Barbara Ann" pochodzących z albumu pt. "Ready Steady Who" oraz wysokie wspierwające wokale na innyhch utworach jak chociażby "Pictures Of Lily". Moon'a śpiew w utworze pt. "Bell Boy" sprawił, że porzucił "poważne" wokalne występy by śpiewać jako postać co dało mu (w Fletcher słowach) "pełną licencję by żyć zgodnie z jego reputacją jako lubieżnie pijany"; to właśnie był dokładnie ten rodzaj występu, które The Who od niego potrzebował by sprowadzić ich na ziemię".
Moon skomponował "I Need You", instrumentalny utwór pt. "Cobwebs & Strange" )pochodzącego z albumu pt. "A Quick One"), singiel znajdujący się na stronie B pt. "In The City" (wspólnie napisany z Entwistle'em) oraz "Girls Eyes" (pochodzący z "The Who Sell Out" sesji zawarty na "Thirty Years Of Maximum R'n'B" oraz ponowne wydanie z '95 roku pt. "The Who Sell Out'), "Dogs Part Two" ('69), "Tommy's Holiday Camp" ('69) oraz "Waspman" ('72). Moon również był współautorem utworu pt. "The Ox" Miejsce do utworu pt. "Tommy's Holiday Camp" zostało Moon'owi przypisane.
Zagrał solo na skrzypcach w utworze pt. "Baba O'Riley". W Lyceum Ballroom zagrał wraz z East of Eden, a później zasugerował skrzypkowi Dave'idowi Arbus'owi, że on na utworze zagra.
Sprzęt
![]() |
| Perkusja użyta do utworu pt. "Pictures Of Lily" od '67 do '69 roku |
Na początku swojej muzycznej kariery grał na czter-, a później na pięcioczęściowym zestawie. . W '64 i '65 roku jego zestawy składały się z perkusji firmy Ludwig oraz talerzy firmy Zildjan. Pod koniec '65 roku zaczął popierać markę Premier, której do końca '65 roku pozostał wiernym klientem. Jego pierwszy zestaw firmy Premier był koloru błyszczącego czerwonego i zawierał dwa wysokie bębenki. W czerwcu '66 roku przeszedł na jeszcze większy zestaw, ale bez zwykłego hi- hat'u- w tym czasie preferował rytmy ride (czyt. rajd) z ride oraz talerz oddający dźwięk rozbicia (ang. crash cymbal, czyt. kresz symbal), ale później na nowo przymocował hi- hat'y. Jego nowa bardziej obszerna konfiguracja wyróżniała sie obecnością dwóch basowych bębenków, on wraz z Ginger Baker'em był przypisywany jako jeden z wczesniejszych prekursorów, którzy użyli podwójnego basowego bębenka w muzyce rock'owej. Ten zestaw nie został użyty podczas ich występu na Monterey Pop Festival'u. Od '67 do '69 roku Od 7.07.1967 do '69 roku używał zestawu "Pictures Of Lily" nazwanego po utworze, który posiadał dwa basowe bembenki o średnicy 56cm oraz naziemne tom tom'y o średnicy 41cm i trzy tom tom'y przymocnowane do stojaków. W uznaniu jego lojalności wobec firmy w 2006 roku Premier wznowiła produkcję zestawu pt. "Spirit Of Lily". W uznaniu lojalności wobec firmy wznowili produkcje jego zestawu pod nazwą "Spirit Of Lily".
W '70- ym roku zaczął używać timbalesy, gongi oraz kotlów i te trzy zestawy towarzyszyły mu do końca jego kariery. W '73 roku menadżer marketingu firmy Premier, Eddie Haynes, zaczął konsultować się z Moon'em w sprawie konkretnych wymagań. W jednym punkcie Moon zapytał Premier o wykonanie białej perkusji ze złotymi okuciami. Gdy Haynes odparł, że to będzie zbyt drogie Moon odparł: "Kochany chłopcze zrób dokładnie tak jak uważasz, że powinno być, ale to ten sposób w którym ja chcę". Ostatecznie perkusja została wyposażona w miedziane okucia, a później przekazana młodemu Zak'owi Starkey'emu.
Niszczenie instrumentów oraz inne popisy
Podczas wcześniejszego występu w Railway Tavern, Harrow Townshend roztrzaskał gitarę po tym gdy publiczność zaczęła się śmiać po tym gdy Townshend nieumyślnie złamał głowę swojej gitary. Gdy publiczność domagała się powtórki Moon poprzez kopnięcie wywrócił swoją perkusję. Kolejne występy kończyły się tym co zespół później opisywał jako "sztuka autodestrukcji" w którym to (szczególnie Moon oraz Townshend) misternie niszczyli swój sprzęt. Moon rozwinął nawyk przewracania swojej perkusji poprzez kopnięcie twierdząc, że zrobił to w irytacji obojętności publiczności. Później Townshend stwierdził, że:
"Zestaw pokryw kosztuje około $300 [wtedy £96] i po każdym występie on po prostu by poszedł walił, walił, walił po czym to wszystko kopnięciem wywrócił".
Pod koniec maja '66 roku Moon dowiedział się, że członek The Beach Boys, Bruce Johnston odwiedzał Londyn. Po tym gdy oboje przez kilka dni się spotykali Moon oraz Entwistle przyprowadzili Johnston'a na plan "Ready Steady Go!" co sprawiło, że tamtego wieczoru spóźnili się na koncert The Who. Pod koniec utworu pt. "My Generation" między Moon'em, a Townshend'em doszło na scenie do sprzeczki, która w następnym tygodniu ukazała się na tytułowej stronie czasopisma pt. "NME". Obije na tydzień opuścili zespół (z nadzieją u Moon'a, że dołączy do The Animals lub The Nashville Teens), ale oni zmienili zdanie i się z pomysłu wycofali.
Podczas ich wczesnej trasy po Stanach Zjednoczonych rozpoczętej 25.03.1967 w RKO 58th Street Theatre Nowym York'u trwającej do 2. kwietnia Moon dał dwa lub trzy występy w ciągu dnia po czym po każdym występie przewracał poprzez kopnięcie swoją perkusję. Później tego samego roku podczas ich występu w "The Smothers Brothers Comedy Hour" przekupił maszynistę sceny by załadować proch strzelniczy do jednego z basowych bębnów; maszynista sceny wziął dziesięciokrotną ilość standardowej kwoty. Pod koniec utworu pt. "My Generation" rozpoczął ładowanie. Intensywność eksplozji przypaliła Townshend'a włosy i sprawiła, że kawałek talerza wbił się w Moon'a ramię. Wycinek tego incydentu stał się wstępną sceną do filmu pt. "The Kids Are Allright".
Mimo, że Moon był znany z tego, że poprzez kopnięcie przewracał swoją perkusję Haynes twierdził, że zostało to delikatnie zrobione przez co perkusja rzadko potrzebowała napraw. Jednak stojaki oraz pedały były często zmieniane, perkusista "przez nie by przeszedł jak nóż przez masło".
Inne Prace
Muzyka
Podczas gdy głównie oznajmił, że był tylko zainteresowany pracą z The Who brał udział w zewnętrznych projektach muzycznych. W '66 roku współpracował z gitarzystą The Yardbirds, Jeff'em Beck'iem, pianistą Nicky'm Hopkins'em oraz przyszłymi członkami Led Zeppelin Jimmy'm Pagem'em i John- Paul Jones'em nad utworem pt. "Beck's Bolero", który znalazł się na stronie B pt. "Hi Ho Silver Lining" albumu pt. "Truth". Grał również na timpani w innych utworach, jak chociażby przeróbce utworu Jerome'a Kern'a pt. "Ol' Man River". Na albumie został uwzględniony jako "You Know Who" (czyt. ju noł hu) (tł. ty wiesz kto).
Możliwe, że Moon zainspirował do nazwy Led Zeppelin. Gdy na krótko rozważał by opuścić zespół w '66 roku rozmawiał z Entwistle'em oraz Page'em by uformować supergrupę. On lub Entwistle zauważył, że szczególna sugestia poszła w dół jak "ołowany sterowiec" (ang. lead zeppelin, czyt. lid cepelin) (w nawiązaniu do "lead baloon") (ang. czyt. lid balun, tł. ołowiany balon). Choć supergrupa nigdy nie została uformowana Page przypomniał o frazie i później zaadoptował jako nazwę jego nowego zespołu.
The Beatles i on stali się przyjaciółmi i to doprowadzało do okazyjnych współprac. W czerwcu '67 roku przyczynił się do chórków w utworze pt. "All You Need Is Love". 15.12.1969 roku dołączył do John Lennon's Plastic Ono Band by zagrać na żywo w Lyceum Theatre, Londynie dla charytatywnego koncertu zorganizowanego przez UNICEF. Występ został wydany 12.06.1972 roku jako uzupełniająca płyta Lennon'a oraz Ono albumu pt. "Some Time In New York City".
Jego przyjaźń z Entwistle'em doprowadziła do powstania albumu pt. "Smash Your Head Against The Wall", Entwistle'a pierwszy solowy album oraz pierwszy album, który został nagrany przez członka The Who. Na albumie Moon nie grał na bębnach, zamiast jego to Jerry Shirley grał, a on zapewniał perkusję. John Hoegel, pracownik czasopisma pt. "Rolling Stone", docenił Entwistle'a decyzje nie dopuszczając Moona do perkusji uzasadniając, że to dystansuje jego album od znanego brzmienia The Who.
Moon zaangażował się w solową pracę gdy w połowie lat 70- ych przeprowadził się do Los Angeles. Wytwórnia Track Records- MCA w '74 roku wydała Moon'a solowy singiel składającego się z przeróbek utworów The Beach Boys "Don't Worry Baby' oraz Ricky'ego Nelson'a utwór pt. "Teenage Idol". Kolejnego roku wydał swój jedyny solowy album zatytułowany "Two Sides Of The Moon". Mimo, że zawierał Moon'a na wokalach tylko w trzech utworach grał na perkusji; większość gry na perkusji była pozostawiona innym (Ringo'wi Starr'owi, muzykom sesyjnym Curly Smith'owi oraz Jim'owi Keltner'owi oraz Miguel'owi Ferrer'owi, który jest zarówno aktorem jak i też muzykiem). Album otrzymał słabe recenzje. Dziennikarz pracujący dla "NME", Roy Carr napisał:
"Moonie jeżeli nie miałeś talentu nie obchodziło mnie to; ale masz, to jest to czemu nie mogę zaakceptować "Two Sides Of The Moon"".
Dave Marsh recenzując album napisał w "Rolling Stone":
"Nie ma żadnego uzasadnionego powodu dla którego ten album miałby istnieć".
Podczas jednego z kilku występów w telewizji (dla programu ABC pt. "Wide World Of Sports') ubrany jako kot grał pięciominutowe solo na przezroczystej akrylowej perkusji wypełnionej wodą oraz złotymi rybkami. Gdy został przez widza zapytany co się z perkusją stanie zażartował "że nawet najlepsi perkusiści będą głodni". Jego występ nie spotkał się z aprobatą miłośników zwierząt, kilku z nich zadzwoniło do stacji ze skargami.
Film
W filmie dokumetalnym wydanym 14.09.2007 roku pt. "Amazing Journey: The Story Of The Who" Daltrey wraz z Townshend'em wspominali Moon'a talent ubierania (oraz wcielania) się w różne postacie. Wspominali jego marzenie wydostania się z muzyki i stania hollywodzkim aktorem, mimo że Daltrey nie myślał o tym, że Moon ma tę cierpliwość oraz etykę pracy wymaganej od profesjonalnego aktora. Menadżer zespołu, Bill Curbishley zgodził się, że Moon "nie był na tyle zdyscyplinowany by naprawdę się pojawić lub zobowiązać się do wykonania zadania".
Niemniej jednak perkusista otrzymał kilka aktorskich ról. Jego pierwsza rola była w filmie wydanym 29.10.1971 roku pt. "200 Motels" w którym wystąpił jako zakonnica bojącej się śmierci z powodu przedawkowania narkotyków. Mimo, że nakręcenie filmu trwało tylko 13 dmi członek obsady Howard Kaylan pamieta jak Moon zamiast spać to spędzał czas poza kamerą będąc w barze hotelu Kensington Garden. Jego kolejną rolą był J.D. Clover perkusisty fikcyjnego piosenkarza o imieniu Stormy Tempest (granego przez Billy'ego Fury'ego) występującego w filmie o tytule "That'll Be The Day" będącego na wakacyjnym wyjeździe w czasie początku brytyjskiego Rock'n'Roll'a w '73 roku. Tę rolę powtórzył do kontynuacji filmu pt. "Stardust" będącego członkiem wspierającego zespołu Jim'a MacLaine The Stray Cats oraz grał wuja Ernie'ego w adaptacji filmowej Ken'a Russell pt. "Tommy". Jego ostanim filmem w którym zagrał był "Sextette".
Destrukcyjne Zachowanie
Moon prowadził destrukcyjny styl życia. Na początku kariery zespołu zaczął zażywać amfetaminę, a w wywiadzie udzielonym "NME" powiedział, że jego ulubionym pokarmem był "francuski blues".
|
Kiedy masz pieniądze i robisz takie rzeczy wstaję, ludzie się śmieją i mówią, że jesteś ekscentrykiem, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia jesteś zajebiście szalony".- Keith Moon |
Szybko rozpuścił swoją część z dochów zespołu i był stałym bywalcem lodyńskich klubów, jak chociażby w Speakeasy (gdzie menadżer Roy Flynn był zmuszony do wyrzucenia go trzykrotnie) oraz The Bag Nails; kombinacja tabletek z alkoholem eskalowała do alkoholizmu oraz uzależnienia od narkotyków w jego późniejszym życiu.
"Przechodziliśmy przez te same etapy przez które każdy przechodzi- cholerny narkotykowy korytarz".- zastanawiał się później. "Picie znacznie lepiej odpowiadało grupie".
W nawiązaniu do Townshend'a Moon zaczął niszczyć pokoje w hotelach podczas gdy pozostali w hotelu Hilton, Berlinie podczas trasy odbywszej się 30.10.1966 roku. Poza pokoi w hotelach niszczył domy swoich kolegów oraz swój własny, włącznie z zrzucaniem mebli z okien położonych na wyższych poziomach. Andrew Neil oraz Matthew Kent oszacowali, że zniszczone przez niego hotelowe toalety oraz instalacji wodno- kanalizacyjnych kosztowało aż £300.000 ($500.000). Te wyczyny często podsycane przez narkotyki oraz alkohol były sposobem zademonstrowania swojej ekscentryczności; tym lubiał szokować publiczność. Wieloletni przyjaciel oraz osobisty asystent Buttler zaobserwował:
"Próbował rozbawić ludzi i być Pan Śmieszny, chciał by go ludzie kochali i się nim cieszyli, ale posunąłby się za daleko. Podobnie do jazdy pociągiem, której byś nie mógł zatrzymać".
W limuzynie bywszej w drodze do lotniska nalegał by powrócili do hotelu mówiąc "coś zapomniałem". Po dotarciu wbiegł do swojego pokoju złapał telewizor i wyrzucił przez okno do basenu znajdującego się pod nim. po tym wskoczył do limuzyny i odparł:
"Prawie zapomniałem".
Fletcher sprzecza się, że ich dłuższa przerwa (15.12.1971- 11.08.1972) pod koniec trasy pt. "Who's Next" w '71 roku, a początkiem sesji "Quadrophenia" zdewastowała jego zdrowie, ponieważ bez rygorów i długich koncertów oraz regularnych występów, które wcześniej utrzymywały go w formie, jego mocny imprezowy styl życia jeszcze bardziej odbiło się na jego ciele. Ani posiadał czy też nie ćwiczył gry na perkusji w Tarze przez co zaczął psychicznie podupadać na skutek swojego stylu życia. W tym samym czasie bardzo uzależnił się od alkoholu zaczynając dzień od picia oraz zmiany z "miłego pijaka" za którego się podawał na "chamskiego pijaka". Brytyjski producent filmowy Dave Puttnam przypmniał sobie:
"Picie z bycia żartem przeistaczało się na bycie problemem. Na "That'll Be The Day" było towarzyskie picie. W tym czasie gdy wyszedł "Stardust" to było ciężkie picie.
Wysadzanie toalet
Jego ulubionym wyczynem było spuszczanie toaletą mocnych materiałów wybuchowych. W nawiązaniu do Fletcher'a jego wysadzanie toalet zaczęło się w '65 roku gdy nabył pudełko z pięćset sztuk wiśniowych petard. Z wiśniowych petard przeszedł na M- 80 oraz dynamit co stało się jego materiałem wybuchowym z wyboru. "Cała ta porcelana latająca w powietrzu była niezapomniana".
Wspmniał:
"Nigdy sobie nie uświadomiłem, że dynamit był tak mocny. Wcześniej byłem przyzwyczajony do petard za grosze".
Szybko otrzymał opinie za niszczenie łazienek oraz wysadzanie toalet. Destrukcja go zahipnotyzowała i umocniła jego publiczną opnię jako pierwszego jeźdzcy piekła w rock'u. Tony Fletcher napisał, że "żadna toaleta w hotelu czy szatni była bezpieczna" do momentu aż Moon nie wyczerpał zapasów swoich petard.
Townshend wszedł do łazienki znajdującej się w Moon'a hotelowym pokoju i zauważył, że toaleta zniknęła pozostawiając tylko kolanko od rury. Perkusista wyjaśnił, że ponieważ wiśniowa bomba miała wybuchnąć spuścił toaletą oraz pokazał Townshend'owi pudełko owych wiśnowych petard.
"I oczywiście od tamtego momentu" gitarzysta wspominał "zostaliśmy wyrzuceni z każdego hotelu w którym kiedykolwiek zostaliśmy".
Entwistle przypomniał sobie, że w czasie trasy Moon'owi był bliski i oboje często byli zamieszani w wysadzaniu toalet. W wywiadzie udzielonym we wrześniu '81 roku przyznał, że:
"Wiele razy gdy Keith wysadzał toalety to stałem za nim z zapałkami".
Kierownik hotelu poprosił Moon'a do swojego pokoju i zapytał czy może ściszyć magnetofon do kaset, ponieważ "wytwarza za dużo hałasu". W odpowiedzi perkusista poprosił go do swojego pokoju, przeprosił za pójście do łazienki, włożył zapaloną laskę dynamitu po czym zamknął drzwi do łazienki. Po powrocie zapytał kierownika czy by na chwilę mógł zostać, ponieważ chciał coś wyjaśnić. po eksplozji Moon ponownie włączył magnetofon po czym odparł:
"To, kochany chłopcze, był hałas. To jest to "oo"".
Incydent w Flint Holiday Inn
23.08.1967 roku w czasie otwierającej trasy dla Herman's Hermits Moon świętował jak to ujął swoje dwudziestepierwsze urodziny (chociaż w tym czasie uważano, że to były jego dwudzieste) w Holiday Inn, Flint Michigan. Entwistle później odparł:
"Uznał, że skoro nagłośniono, że to były jego dwudziestepierwsze urodziny to będzie mógł pić".
Od razu po przyjeździe do Flint zaczął pić. Zespół spędził popołudnie odwiedzając wraz z Nancy Lewis (w tamtych czas zespołu publicysta) lokalne stacje radiowe, a Moon pozował do zdjęcia na zewnątrz hotelu naprzeciw "Happy Birthday Keith" znaku umieszczonego przez kierownictwo hotelu. W nawiązaniu do Lewis wypowiedzi Moon był pijany podczas gdy zespół wychodził na scenę w Atwood Stadium.
W drodze powrotnej do hotelu Moon zaczął walkę na jedzenie i wkrótce ciasto zaczęło latać w powietrzu. Wybił sobie kawałek przedniego zęba; w szpitalu lekarze przed usunięciem pozostałości zęba nie mogli podać znieczulenia (ze względu na upojenie alkoholem). Po powrocie do hotelu wybuchła bijatyka; w ruch poszły gaśnice, goście (oraz przedmioty) zostały wrzuceni do basenu i podobno zostało zniszczone pianino. Zamieszanie zakończyło się dopiero gdy przyjechała policja i wyciągnęła broń.
Wściekła dyrekcja hotelu Holiday Inn wystawiła zespołom rachunek w wysokości $24.000, który podobno został uregulowany przez trasowego menadżera Herman's Hermits Edd'a McCann'a. Townshend twierdził, że zespół dożywotno dostał zakaz wstępu na wszystkie posiadłości hotelu, ale Fletcher napisał, że tydzień później zatrzymali się w Holiday Inn, Rochester, Nowym York'u. Również sprzeczał się z szeroko rozpowszechnionym przekonaniem, że Moon wjechał do basenu hotelu Lincoln'em Continental jak to w '72 roku zostało przez perkusistę stwierdzone na łamach czasopisma "Rolling Stone".
Mdlenie na scenie
Moon'a styl życia zaczął podważać jego zdrowie oraz niezawodność. W październiku '73 roku podczas trasy koncertowej pt. "Quadrophenia" podczas zespołu debiutanckiej trasy w Cow Palace położonego w Daly City, Californii Moon zażył mieszankę leków trankwilizujących oraz brandy. Podczas koncertu gdy grali "Won't Get Fooled Again" Moon za perkusją zemdlał. Zespół przestał garć i grupa pracowników sceny wyprowadziła go ze sceny. Wzięli go pod prysznic by umyć i wstrzyknęli mu kortyzon po trzydziestominutowym opóźnieniem wypuścili go na scenę. Podczas utworu pt. "Magic Bus" ponownie zemdlał i został zabrany. Zespół bez niego przez kilka utworów kontynuował zanim Townshend zapytał:
"Czy ktoś potrafi grać na perkusji?- Mam na myśli ktoś kto dobrze?"
Perkusista o imieniu Scot Halpin wszedł na scenę i grał do końca koncertu.
Podczas otwierającej trasy koncertowej, która odbyła sie 9.03.1976 roku w Boston Garden, Stanach Zjednoczonych po dwóch utworach Moon zemdlał nad swoją perkusją i trasa została ponownie przesunieta. Kolejnego wieczoru Moon systematycznie wszystko w swoim hotelowym pokoju niszczył przy czym się zaciął i zemdlał. Przez menadżera Bill'a Cutbyshly'ego został znaleziony i zabrany do szpitala, który mu powiedział "Zaprowadze cię do lekarza by psrawił bys był porządny i sprawny, więc w ciągu dwóch dni powrócisz. Bo ja chcę złamać twoja pieprzona zuchwę.... . Tak wiele razy pieprzyłeś ten zespół, a ja już więcej tego nie robię". Lekarze oznajmili Curbyshly'emu, że jeżeli by nie zainterweniował Moon by się na smierć wykrwawił. Marsh zasugerował, że od tego momentu Daltrey wraz z Entwistle'em poważnie rozważali nad Moon'a wyrzuceniem, ale doszli do wnioslu, że to by jego życie pogorszyło.
Entwistle oznajmił, że w 1975- 76 roku The Who osiągnęli swój szczyt. 9.08.1976 roku pod koniec trasy po Stanach Zjednoczonych w Miami zabrano majaczącego perkusistę na osiem dni zabrano do Hollywood Memorial Hospital. Zespół był zmartwiony faktem, że nie będzie w stanie dokończyć ostatniej części trasy, która miała miejsce 21.10.1976 roku w Maple Leaf Gardens, Toronto (Moon'a ostatni publiczny wystep). W trakcie przerwy sesji nagraniowej między '76, a '78 rokiem Moon znacznie przybrał na wadze. Do czasu zaproszenia na pokaz do Gaumont State Cinema 15.12.1977 roku na film pt. "The Kids Are Alright" wyraźnie przybrał na wadze i miał problemy z utrzymaniem solidnego występu. Po nagraniu "Who Are You" Townshend odmówił trasę wspierającą album do czasu gdy Moon nie przestanie pić i dodał, że jeżeli jego gra się nie poprawi to zostanie wyrzucony. Daltrey później zaprzeczył, że groził mu wyrzuceniem, ale oznajmił, że w tym czasie perkusista wymknął się spod kontroli.
Problemy finansowe
Ponieważ ich wczesne występy polegały na niszczeniu instrumentów oraz jego entuzjazmowi do niszczenia hoteli do końca lat 60- ych zespół miał długi, Entlwiste'a dług szacowano na £150.000. Nawet jeżeli zespół po "Tommy"'m stał się względnie finansowo stabilnym Moon nabywał kolejne długi. Nabył kilka aut oraz gdażetów i flirtował z bankructwem. Moon'a lekkomyślne podejście do pieniędzy zmniejszyło jego zarobek pochodzący z ich trasy po Wielkiej Brytanii w '75 roku do £47.35 (w 2020 roku równowartość wynosząca £406).
Życie osobiste oraz związki
Data urodzenia
Zanim książka pt. "Dear Boy: The Life Of Keith Moon" autorstwa Tony'ego Fletcher'a została wydana Moon'a data urodzenia został przyjęta jako 23.08.1947. Ta błędna data pojawiła się w kilku skądinąd wiarygodnych źródłach włącznie w biografii Townshend'a autorstwa pt. "Before I Get old: The Story Of The Who". Ta niepoprawna data została w wywiadach dostarczona zanim została przez Fletcher'a poprawiona na '46.
Kim Kerrigan
Jego pierwszym prawdziwym związkiem zaczął się z Kim Kerrigan z którą zaczął się spotykać po tym gdy 3.03.1965 roku widziała ich występ w Le Disque A Go! Go! w Bournemouth. Pod koniec roku dowiedziała się, że jest w ciąży. Jej rodzice, którzy byli wściekli spotkali się z Moon'ami by omówić opcje i przeprowadziła się do Keith'a rodzimego domu znajdującego się w Wembley. 17.03.1966 pobrali się w Wembley Register Office, a 12.07. urodziła się ich córka o imieniu Amanda. Od czasu do czasu był agresywny wobec żony. "Gdybyśmy wyszli po tym gdy miałam Mandy"- oznajmiła później, "Jeżeli by ktoś ze mną rozmawiał to by to stracił. Poszlibyśmy do domu i zacząłby ze mną kłótnię". Kochał Amandę, ale nieobecność z powodu tras oraz zamiłowanie do robienia psikusów stawiały ich na ciężką próbę. "Nie miał bladego pojęcia jak być ojcem", Kim dodała, że "on sam za bardzo był dzieckiem".
Od '71 do '75 roku stał się właścicielem Tary. Moon'owie tamże dziwnie zabawali i stali się właścicielami kilku aut. Jack McCullogh ówczesny pracownik Track Records przypomniał sobie, że Moon go zamówił by kupił mleczarkę, którą miał w garażu w Tarze pozostawić.
W '73 roku Kim zdradziła, że ani ona czy ktokolwiek mógł złagodzić Keith'a zachowanie po czym wraz z córką opuściła Keith'a później w '75 roku złożyła pozew o rozwód i później tego samego roku poślubiła, Ian'a McLagan'a, keyboard'zistę Faces. Marsh uważa, że tak na prawdę nigdy nie otrząsnął się po stracie swojej rodziny. Butler zgadza się poza jego związkiem z Annette Walter- Lax to jest przekonany, że Kim była jedyną, którą kochał. McLagan skomentowała, że Moon "nie mógł sobie z tym poradzić". Poprzez kontakt telefoniczny będzie ich nękać i w jednym przypadku zanim Kim złożyła pozew o rozwód zaprosił ją na drinka do pubu w Richmond oraz wysłał kilku osiłków by się włamali do jej mieszkania znajdującego się na Fire Road w celu jej znalezienia i zmuszenia do ukrycia w garderobie.
Annette Walter- Lax
W '75 roku zaczął spotykać się ze szwedzką modelką Annette Walter- Lax, która później oznajmiła, że Moon był "tak słodki gdy był trzeźwy do tego stopnia, że byłam z nim w nadziei, że porzuci to całe szaleństwo". Błagała Larry'ego Hagman'a, który sąsiadował z nimi w Malibu by zapisał go do kliniki na odwyk (jak to wcześniej próbował zrobić), ale gdy lekarze zanotowali jego chemiczne spożycie podczas śniadania- butelka szampana, Courvoisier oraz amfetaminy- wywnioskowali, że nie było nadzieli na jego rehabilitację.
Przyjaciele
Cieszył się z bycia duszą towarzystwa. Bill Curbishley przypomniał sobie, że:
"nie wszedłby do jakiegokolwiek pokoju by tylko słuchać. Był poszukiwaczem uwagi i musiał ją mieć".
Na początku kariery The Who poznał Beatles'ów. Dołączy do nich w klubach tworząc szczególnie bliską przyjaźń z Ringo Starr'em. później zaprzyjaźnił się z członkiem The Bonzo Dog Doo- Dah Band Vivian'em Stanshall'em oraz "Legs"'em Larry'm Smith'em gdzie trio będzie wspólnie piło i robiło psikusy. Smith przypomina sobie jeden moment kiedy to on wraz z Moon'em rozdarli parę spdni, a wspólnik później szukał spodni z jedną nogawką. Od '75 roku Moon pomógł Stanshall'owi z jego audycją pt. "Radio Flashes", która była emitowana w radiu BBC 1 zastępując będącego na wakacjach John'a Peel'a. 21. oraz 28. sierpnia, a później 4. i 11.09.1973 roku Moon zastąpił Peel'a w programie pt. "A Touch Of The Moon" seria czterech audycji wyprodukowanych przez John'a Walters'a.
Gitarzysta Joe Walsh lubiał z Moon'em przebywać. W wywiadzie udzielonym czasopismu pt. "Guitar World" przypomniał sobie, że perkusista nauczył mnie jak łamać rzeczy". Podczas pracy nad filmową adaptacją "Tommy"'ego w '74 roku zaprzyjaźnił się z aktorem Oliver'em Reed'em. Mimo, że Reed pasował do Moon'a pod względem picia następnego ranka pojawił się gotowy by wystąpić z drugiej strony Moon skosztowałby kilka godzin filmowego materiału. Później Reed odparł, że Moon 'pokazał mi drogę do szaleństwa".
Neil Boland
4.01.1970 roku bywszy pod pub'em "Red Lion" położonego w Hatfield, Redfordshire Moon nieumyślnie przejechał i tym samym zabił swojego przyjaciela, szofera oraz ochroniarza Neil'a Boland'a. Klienci pubu rzucili się na jego Bentley'a; pijany Moon ruszył uciekając przed nimi i potrącił Boland'a. Po śledztwie śledczy orzekł, że Boland'a śmierć była wypadkiem; Moon został oskarżony o popełnienie szereg przestępstw w wyniku czego otrzymał absolutne zwolnienie z pracy.
Bliscy Moon'owi mówili, że do końca zycia śmierć Boland'a go prześladowała. w nawiązaniu do wypowiedzi Pameli Des Barres Moon miał koszmary (które obudziły ich oboje) związane z incydentem i oznajmił, że nie miał prawa dalej żyć.
Śmierć
W połowie '78 roku przeprowadził się do mieszkania nr 12 znajdującego się na Curzon Place ( czyt. plejs) (później Curzon Square) (czyt. skłer) znajdującego się w Shepherd Market, Mayfair, Londynie wynajmując od Harry'ego Nilson'a. Członkini The Mamas & The Papas, Cass Elliot zmarła tamże cztery lata wcześniej w wieku 32- ch lat. Nilsson był zaniepokojony przekazaniem go Moon'owi bywszym w wierze, że jest przeklęte. Townshend się nie zgadzał zapewniając mu, że "piorun nie uderzybły w to samo miejsce dwa razy".
Po wprowadzeniu się rozpczął leczenie herminevrinem (klometiazol, środek uspokajający) by złagodzić symptomy odstawienia alkoholu. Chciał byc trzeźwy, ale z powodu strachu przed klinikami psychiatrycznymi chciał to zrobic w domu. Odradza się stosowanie klometiazolu w celu detoksykacji, ponieważ istnieje możliwość uzależnienia się, tendencja do wywoływania tolerancji oraz ryzyko śmierci jeżeli zostanie połączony z alkoholem. Tabletki zostały przepisane przez Jeff'a Dymond'a lekarza, który był nieświadomy Moon'a stylem życia. Dymond przepisał buteleczkę zawierajacą 100 pigułek zalecając zażycia jednej pigułki gdy poczuje pragnienie za alkoholem, ale nie więcej niż trzy pigułki na dzień.
W nawiązaniu do wypowiedzi pracownika technicznego Dave'a "Cry" Langston'a we wrześniu '78 roku Moon miał trudności w graniu na perkusji. Po tym gdy zobaczył Moon'a w studiu próbującego nałoźyć wartwy perkusji do utworu pt. "The Kids Are Allright" odparł:
"Po dwóch lub trzech godzinach stał się coraz bardziej niemrawy, ledwo potrafił trzymać pałeczkę od perkusji".
6.09.1978 roku wraz z Walter'em Lex'em został zaproszony na premierę filmu Paul'a oraz Lindy mcCartney'ów pt. "The Buddy Holly Story". Po obiedzie z McCartney'ami w Peppermint Park, Covent Garden Moon oraz Walter- lax powrócili do swojego mieszkania. oglądał film pt. "The Abominable Dr. Phibes" (tł. "Odrażający Dr. Phibes") i zapytał Walter- Lex'ową czy by mogła mu usmażyć steak z jajkami. Gdy się sprzeciwiła Moon odparł:
"Jeżeli tego nie lubisz możesz spierdalać!"
To były jego ostanie słowa. później zażył kilka tabletek klometiazolu. Gdy kolejnego popołudnia sprawdziła co się z nim dzieje odkryła, że nie żyje.
Około 17 Curbishley zadzwonił do bloku w celu znalezienia Moon'a, a Dymond przekazał mu tę wiadomość. Curbishley poinformował Townshend'a, którzy przekazał reszcie zespołu.Pete Townshend był pierwszą osobą, która od współmenadżerki, Jackie Curbishley, dowiedział się o Moon'a śmierci. Zadzwonił do Daltrey'a oraz Entwistle'a, który udzielał wywiadu francuskiemu dziennikarzowi by przekazać im tę smutną wiadomość. Próbując taktownie oraz szybko zakończyc wywiad załamał się i rozryczał po tym gdy dziennikarz zapytał o przyszłościowe plany zespołu.
Krótko po wydaniu "Who Are You" nastąpiła Moon'a śmierć. Na okładce jest przedstawiony siedzący w stronę oparcia opierającego się prawą ręką o oparcie na którym widnieje napis "nie do zabrania". Policja dowiodła, że w jego organizmie znajdowały się 32 pigułki klometiazolu. Sześć zostało strawiony co wystarczyło by go zabić, kolejne dwadzieścia sześć zostały nie strawione. Max Glatt, ekspert w dziedzinie alkoholizmu, napisał w "The Sunday Times", że Moon nigdy nie powinien był tego narkotyku dostać. 13.09.1978 roku w Golders Green Crematorium, Londynie jego zwłoki zostały skremowane, a prochy rozsypane w Gardens of Remembrance Londynie.
Townshed sperswadował Daltrey'a oraz Entwistle'a by kontynuować trasę jako The Who, chociaż później oznajmił, że to był jego spsób na poradzenie sobie ze śmiercią Moon'a oraz "całkowicie irracjonalne graniczące z szaleństwem". Dziennikarz oraz krytyk z AllMusic, Bruce Eder odparł:
"Gdy Keith Moon zmarł The who kontynuowali i byli muzycznie bardziej kompetentni oraz muzycznie wiarygodni, ale to nie było to co sprzedawało nagrania rock'u".
W listopadzie '78 roku perkusista The Faces, Kenny Jones, dołączył do The Who. Poźniej Townshend oznajmi, że Jones "był jednym z niewielu brytyjskich perkusistów, którzy mogliby Keith'a zastąpić". Daltrey był mniej entuzjastyczny mówiąc, że Jones "nie był odpowiednim stylem". Keyboard'zista John "Rabbit" Bundrick, który przeprowadzał próbę wraz z Moon'em na poczatku tamtego roku dołączył do zespołu jako nieoficjalny członek.
8.02.1988 roku Jones opuścił zespół, a perkusista Simon Phillips (który podziwiał Moon'a zdolność do gry na perkusji wraz z podkładem utworu pt. "Baba O'Riley") kolejnego roku odbywał trasy. Od '96 roku perkusistą zespołu był Zak Starkey, który od Moon'a (którego nazywał "wujkiem Keith'em) dostał perkusję. 30.07.1994 roku wyruszył w trasę i zagrał w amfiteatrze Red Rock położonego w zachodniej części Stanów Zjednoczonych niedaleko Morrison, Colorado.
34 lata po Moon'a śmierci London 2012 Summer Olympic Committee skontaktowało się z Curbishley'm w celu by Moon zagrał podczas olimpiady. W wywiadzie udzielonym "The Times" Curbishley zażartował:
"Odpisałem na mail'a mówiąc Keith obecnie przebywa w Golden Green Crematorium zyjąc zgodnie z wersem The Who "mam nadzieję, że umrę zanim się zestarzeję"... . Jeżeli by mieli okrągły stół, kilka szklanek oraz świec możemy się z nim skontaktować".
Dziedzictwo
Moon'a styl grania na perkusji był przez krytyków wielbiony. Autor Nick Talevski opisał go jako "najświetniejszego perkusistę w rock'u" dodając, że "dla perkusji był tym co Jimi Hendrix dla gitary". Holly George- Warren redaktor naczelny oraz autor "The Rock and Roll Hall Of Fame: The Firts 25 Years" odparł "Wraz ze śmiercią Keith'a w '78 roku prawdopodobnie rock stracił swojego jedynego najlepszego perkusistę". W nawiązaniu do wypowiedzi krytyka "AllMusic" Bruce'a Eder'a "Moon ze swoją maniakalną obłąkaną stroną oraz swoim życiem nadmiernego picia, imprezowania oraz innych odpustów prawdopodobnie reprezentował młodzieńczą, zwariowaną stronę rock and roll'a jak i też jego autodestrukcyjną stronę, lepiej niz ktokolwiek na tej planecie". "The New Nook Of Rock Lisdts" uplasowało go na miejscu 1. swojej listy "50 Najświetniejszych Rock'n'Roll'owych Perkusistów", a w 2011 roku uplasował się na miejscu #2 listy pt. "Najlepsi Perkusiści Wszechczasów", która została jako ankieta wśród czytelników przeprowadzona, a 5 lat później uplasował się na miejscu 2. listy "Najświetniejszych Perkusistów Wszechczasów" tuż po John'ie "Bonzo" Bonham'ie. Adam Budofsky redkator czasopisma "Drummer" oznajmił, że Moon'a występ na "Who's Next" oraz "Quadrophenia" "reprezentują perfekcyjną równowagę techniki oraz pasji" i "od tamtej pory nie było perkusisty, który byłby w stanie przenieść jego unikalne podejście do rock'a oraz rytmu".
Kilku rockowych perkusistów włącznie z Neil'em Pearl'em przytaczali Moon'a jako wpływ. The Jam oddali hołd Moon'owi na drugim utworze ich trzeciego albumu pt. "Down At The Tube Station At Midnight", strona B singla to przeróbka utworu The Who pt. "So Sad About Us", a tylnia część albumu przedstawia Moon'a twarz. Singiel pt. "All Mod Cons" został wydany 57 dni po Moon'a śmierci. Zwierz, jedno z postaci James'a Henson'a w "The Muppet Show" możliwe, że powstała na skutek oparcia Keith'a z powodu podobnych włosów, brew , osobowości oraz stylu grania na perkusji. Perkusista jazz'owy, Elvin Jones, chwalił jego pracę na "Underture" jako integralną część dla utworu efektu.
Podczas swojej przemowy dla wprowadzenia The Kinks'ów do Rock and Roll Hall Of Fame w '90 roku Ray Davis szczególnie chwalił Moon'a styl grania:
"Keith Moon zmienił brzmienie gry na perkusji".
"Niech Bóg błogosławi jegoi piękne serce..." powiedział "Sounds" Ozzy Osbourne miesiąc po śmierci perkusisty. "Ludzie będą o Keith'ie Moon'ie rozmawiać do momentu aż oni umrą, cholera. Ktoś gdzieś powie "Pamiętasz Keith'a Moon'a?" "Kto zapamieta Joe Bloggs'a, który zginął w wypadku samochodowym? Nikt. Nie zyje, więc czego?" Nie zrobił nic takiego by o nim prowadzić rozmowy".
Clem Burke członek Blondie powiedział:
"Wszystko co wcześniej mnie obchodziło to był Keith Moon oraz The Who. Gdy miałem jedenaście lub dwanaście lat moją ulubioną częścią zajęć gry na perkusji były ostatnie dziesięć minut gdy zasiadałem do perkusji i grałem wraz z moim ulubionym utworem. Wprowadzę "My Generation". pod koniec utworu perkusja szaleje. "My Generation" był dla mnie punktem zwrotnym, ponieważ przedtem to wszystko było typowe Charlie Watts oraz Ringo".
7.09.1998 roku Tony Fletcher opublikował biografię Keith'a Moon'a o tytule "Dear Boy:The Life Of Keith Moon" (tł. Drogi Chłopcze: Życie Keith'a Moon'a"). Fraza "Dear Boy' (tł "Drogi Chłopcze") stała się Moon'a powiedzonkiem na który wpłynął Kit Lambert, zaczął afektować pompatycznym angielskim akcentem. W 2000 roku w Stanach Zjednoczonych książka została wydana pod tytułem "Moon (The Life And Death Of A Rock Legend)" (tł. "Moon (Życie oraz śmierć legendy rock'a"). Czasopismo "Q" nazwało książkę "okropnym oraz wspaniałym czytaniem", a "Record Collector" napisało, że to było "jedno z najświetniejszych biografii rock'a".
28.05.2008 roku English Heritage wycofało aplikację napisaną dla Moon'a, która miała otrzymać nagrodę niebieskiej tablicy. Udzielając wywiadu "The Guardian" Christopher Frayling powiedział "zadecydowali, że złe zachowanie oraz przedawkowanie przeróżnych substancji nie było dostateczną kwalifikacją". Brytyjska Fundacja Dziedzictwa nie zgodziła się z decyzją zaprezentowania tablicy, która została 9.03.2009 roku odsłonięta. Daltrey, Townshend, Rob Gibb oraz Moon'a matka Kit byli na ceremonii obecni.

